SPÓR O ARCHIWUM WILANOWSKIE
22 lipca Sąd Apelacyjny w Warszawie wyda wyrok w sprawie Archiwum Wilanowskiego.
|
Magazyn archiwalny, AGAD |
W Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie - najstarszym publicznym polskim archiwum - znajdują się najcenniejsze akta dokumentujące historię państwa i społeczeństwa polskiego. Istotną część tego zasobu stanowią archiwalia z tzw. Archiwum Wilanowskiego gromadzone niegdyś przez rodzinę Branickich. Po II wojnie światowej na mocy obowiązującego wówczas jeszcze Dekretu z dnia 7 lutego 1919 r. o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami przekazane zostały do Archiwum Głównego Akt Dawnych (AGAD).
Zbiór opracowano, poddano konserwacji, a także – co być może najważniejsze w całej sprawie - zabezpieczono przed rozproszeniem. Przede wszystkim jednak rozpoczęto długi, żmudny i bardzo kosztowny dla polskiego podatnika proces jego uzupełniania i rozbudowywania o kolejne akta. Warto podkreślić, iż pozyskiwane akta nigdy wcześniej nie stanowiły części składowej Archiwum Wilanowskiego, ale poprzez scalenie wspaniale je uzupełniają i podnoszą istotnie wartość jako kompletnego i ogólnie dostępnego źródła wiedzy o przeszłości. Dziś identyfikacja powojennych nabytków i ich wydzielenie z całości zbioru jest właściwie niemożliwe.
| Zbiór Adama i Beaty Branickich, sygn. X-36, s.1. Jan III Sobieski, król polski nadaje Samuelowi i Teodorowi z Możajska Basom Stretowiczom prawo pobierania w ich majątku Dowborowicze w województwie mińskim w Wielkim Księstwie Litewskim myta mostowego na rzece Udrze dla pozyskania środków na budowę i konserwację mostu, Wilanów, 11 VI 1690 |
Od ponad 10 lat trwa spór, prowadzony na drodze sądowej, między AGAD i Naczelnym Dyrektorem Archiwów Państwowych a potomkami Beaty i Adama Branickich, domagającymi się zwrotu dokumentów. Warto zaznaczyć, że nie są to tylko dokumenty rodowe, dotyczące spraw osobistych i rodziny, ale w dużej mierze dokumenty publiczne i akta urzędowe świadczące o historii państwa i dziejach narodu polskiego. Zostały wytworzone nie tylko przez prywatne osoby, lecz przedstawicieli rodu pełniących rozmaite, często bardzo wysokie, funkcje publiczne. Ponieważ dawniej nie istniały archiwa państwowe w dzisiejszym rozumieniu, rolę przechowawców i depozytariuszy owych dokumentów w imieniu państwa, a także społeczeństwa ze świadomością realizacji zadania i publicznego obowiązku wypełniali przedstawiciele rodu Potockich, Zamoyskich, Sapiehów, Chodkiewiczów, czy właśnie Branickich.
| Zbiór Anny Ksawerowej Branickiej, sygn. 2, s. 163. Nominacja Katarzyny II dla Władysława Grzegorza Branikciego na chorążego pułku przeobrażeńskiego, Sankt Petersburg, 16 II 1783 |
Proces ten został pogłębiony i społecznie usankcjonowany w okresie zaborów, gdy z oczywistych historycznych powodów nie mogły powstać i wypełniać swej roli nowoczesne polskie archiwa państwowe. O wysokiej świadomości depozytariuszy ważnych dokumentów publicznych, także wśród członków rodziny Branickich, niech świadczą decyzje wielu z nich podjęte w okresie dwudziestolecia międzywojennego o przekazaniu akt do instytucji państwowych. Znaczna część zbioru Archiwum Wilanowskiego właśnie w latach trzydziestych przygotowana została do przekazania, m.in. do Biblioteki Narodowej i tylko wybuch II wojny światowej przeszkodził w dokończeniu tego przedsięwzięcia.
![]() |
| Archiwum Gospodarcze Wilanowskie, Zakłady przemysłowe wilanowskie, sygn. 184 |
Obecnie zbiór Archiwum Wilanowskiego liczy bez mała 25 000 jednostek aktowych (teczek, ksiąg, poszytów) zajmujących około 330 metrów półek w archiwalnych magazynach. Kryjące się w tych liczbach bogactwo informacji, danych i wiedzy jest nieustannie udostępniane. Pracownia naukowa – będąca integralną częścią urzędu państwowego, jakim jest AGAD – pozostaje otwarta przez wszystkie robocze dni tygodnia 10 godzin dziennie, zamówienia na konkretne dokumenty mogą być składane na miejscu, lecz równie sprawnie można je zamówić drogą pocztową, a jeszcze prościej – internetową.
| Zbiór Anny z Potockich Ksawerowej Branickiej, sygn. 2, s. 372. Stanisław II Leszczyński, król polski, do Jana Walewskiego, chorążego piotrkowskiego, z podziekowaniem za dotychczasową wierność wobec niego i za heroiczne czynny w obronie, wyraża nadzieję na osobiste za to podziekowanie i zadośćuczynienie, królewiec, 30 VIII 1735. | Zbiór Anny z Potockich Ksawerowej Branickiej, sygn. 2, s. 370. August III, król polski wzywa Jana Walewskiego, chorążego piotrkowskiego do udziału w sejmiku przedsejmowym i do popierania na nim postulatów monarszych, Wschowa, 12 VI 1740 r. |
Powszechność tego dostępu służy powstawaniu licznych publikacji naukowych, fachowych opracowań, wystaw, prezentacji, prac magisterskich i doktorskich nie tylko z zakresu historii, ale także prawa, ekonomii, socjologii, nauk politycznych, handlu czy literaturoznawstwa. Korzystają z tego zbioru dziesiątki osób każdego roku, wśród nich muzealnicy, dziennikarze, prawnicy oraz coraz większa grupa miłośników z dużą determinacją oddająca się poszukiwaniom genealogicznym i różnym związanym z przeszłością zainteresowaniom, m.in.: członkowie bractw rycerskich, regionaliści, bibliofile, rozmaici kolekcjonerzy i antykwaryści. Tylko w ciągu ostatnich trzech lat udostępniono im prawie 1 500 jednostek archiwalnych.
Nie byłoby to możliwe, gdyby nad fachowym opracowaniem tak gigantycznego zbioru i jego udostępnianiem nie pracował sztab wybitnych specjalistów, którzy przygotowują profesjonalne opisy dokumentów w inwentarzach książkowych, kartkowych i elektronicznych, a także wykonują kopie użytkowe, mikrofilmują i skanują archiwalia. Informacje o zbiorach zawarte są również w ogólnopolskiej bazie danych SEZAM, dostępnej w portalu www.archiwa.gov.pl. Dzięki możliwościom płynącym z zastosowania Internetu i digitalizacji, prócz dziesiątek osób pracujących z oryginałami w budynku archiwum, nieodpłatny i powszechny dostęp do dokumentów prezentowanych w formie elektronicznej (liczne wystawy i prezentacje) na niekomercyjnych stronach internetowych (np. www.polska.pl) mają już nie dziesiątki i setki zainteresowanych, ale setki tysięcy, a może nawet miliony użytkowników w Polsce i na całym świecie.
Przekazanie spornych zespołów i zbiorów archiwalnych (a wśród nich dokumentów o charakterze publicznym) poza mecenat państwa oznacza praktycznie zdekompletowanie z trudem scalanych przez dziesiątki lat archiwaliów oraz ograniczenie do nich swobodnego i szerokiego dostępu. Tylko dzięki środkom publicznym, przekazywanym poprzez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, możliwe jest zapewnienie wszechstronnego, kompletnego, profesjonalnego, a przede wszystkim bezpłatnego dostępu do tak złożonego i bogatego zbioru dokumentów.
![]() |
![]() |
| Digitalizacja w AGAD | |
A przecież koszty udostępniania to tylko niewielki fragment wszystkich nakładów na utrzymanie i zabezpieczenie 25 tysięcy jednostek archiwalnych, które rocznie sięgają 232 000 złotych. W ciągu ostatnich 60 lat przechowywania w AGAD, sporne archiwalia były i są nadal: poddawane specjalistycznym pracom konserwatorskim, magazynowane w monitorowanych i profesjonalnie dostosowanych pomieszczeniach, w których nieustannie utrzymywana jest odpowiednia temperatura oraz wilgotność, segregowane i umieszczane w specjalnych, zabezpieczających przed zniszczeniem, teczkach i pudłach bezkwasowych.
| Prace konserwatorskie w AGAD |
Kosztowne inwestycje konserwatorskie oraz nadzór nad archiwaliami możliwe są m.in. dzięki środkom finansowym pozyskanym w czasie realizacji rządowego Programu Kwaśny Papier. Fundusze te, sięgające setek tysięcy złotych, pozwalają na stosowanie technik konserwatorskich, które prowadzą do oczyszczenia i wzmocnienia papieru, wydłużając tym samym życie dokumentu. W ramach Programu finansowane jest również digitalizowanie i mikrofilmowanie tysięcy stron archiwaliów po ich odkwaszeniu.
| Prace konserwatorskie w AGAD |
Zdolność – zarówno profesjonalna, jak i finansowa – do zabezpieczania archiwaliów skłania inne instytucje oraz osoby prywatne do przekazywania swoich zbiorów do archiwów państwowych. Najlepszymi tego dowodami mogą być: zdeponowanie w AGAD przez Polski Instytut Naukowy w Nowym Jorku bezcennych dokumentów publicznych współtworzących tzw. Archiwum Potockich lub przekazanie, przez żyjącego na emigracji Juliusza L Englerta – wybitnego polskiego fotografika, niezwykle bogatego, a pod względem materiału zdjęciowego wręcz unikatowego archiwum dokumentującego organizację i działalność Rządu Polskiego na Wychodźstwie oraz ludzi i środowisk z nim związanych.
Okazane w ten sposób zaufanie procentuje w pozyskiwaniu kolejnych spuścizn oraz współpracą z wieloma podmiotami w kraju i za granicą w zakresie pomocy przy archiwizowaniu dokumentów pozostających w ich zasobie.
tel.(+48 22) 565-46-00, fax (+48 22) 565-46-14
email: ndap@archiwa.gov.pl






.jpg)












